Posty

Wyświetlam posty z etykietą siłownia

Nie chce mi się!

Jak często słyszę te słowa od moich znajomych, rodziny, sąsiadów którzy po pracy zasiadają przed TV i oglądają "Świat według Kiepskich" czy "M jak miłość" czy zasiadają przed komputerami i grają w grę. A wiecie co? A mi się chce! Oczywiście nie zawsze. Są takie dni, że najchętniej zrobiłbym sobie gorące kakao i zanurzył się z książką pod kocem. (Nie)stety wkręciłem się w trenowanie i już z tego nie zrezygnuję. To jest trochę jak uzależnienie. Zdrowe uzależnienie. Uzależnienie od endorfin. Często próbuję namówić znajomych żeby ruszyli dupę z przed TV czy komputera. Nawet nie na siłownie. Na spacer, na łyżwy, rolki rower. Ciągle słyszę. "Nie mam czasu" czy wspomniane w tytule posta  "Nie chce mi się". A  gdy pytam ich, - "A co robisz?" To zwykle słyszę niezręczną ciszę. Są jeszcze tacy co mówią, że nie mają zdrowia. A co ja mam? Od dziecka astma i alergia i jeszcze kilka innych przypadłości o których nie chcę pisać. A jakoś się da! Astm...

Wakacje, cardio, #abs #fat

Obraz
Słyszem wiele opinii, że ja nie potrzebuję treningu cardio, bo przecież jestem chudy. Wszyscy mamy jakieś wady, a jak wiadomo największymi krytykami wobec własnej osoby jesteśmy my sami. Na początku września rozpocząłem upragniony urlop w Chorwacji. Morze, piasek, trochę zwiedzania oraz tydzień żarcia. Dosłownie żarcia. Niby nic strasznego nie jadłem ale trafia się raz wieprzowinka z ziemniakami i boczkiem, drugi raz pizza, a tak to dość zdrowo było. Ryże, makarony pełnoziarniste kurczaki, ale oczywiście lody i słodycze były na porządku dziennym.  Na terenie ośrodka w którym byłem była siłownia ale jakoś zawsze nie było mi tam po drodze. Jedyna aktywność to były spacery oraz zabawy z piłką w wodzie oraz pływanie z płetwami, rurką i maską. Idąc na siłownie w lutym zeszłego roku chciałem najbardziej poprawić cześć ciała której najbardziej nie lubię czyli brzuch.Cardio robiłem tylko kilka razy na początku mojej przygody z siłownią, a później przestawiłem się na trening siłow...

Skąd brać motywację do trenowania?

Jak wiadomo człowiek jest istotą z natury leniwą.  Może są przypadki trochę mniej leniwe, ale każdy ma dzień pt "nie chce mi się".  Są dni, że siedząc w pracy myślę tylko o tym żeby wrócić do domu i zalegnąć na łóżku włączyć film i się nie ruszać.   Trzecia kawa nie pomaga, a do tego szef stoi nad głową i każe zrobić wszystko "na wczoraj".  Chcesz wrócić do domu, odwalić domowe obowiązki i mieć wszystko w czterech literach. Z drugiej strony sport sprawia dużo frajdy. Endorfiny sprawiają, że czujemy się lepiej fizycznie jak i psychicznie. Jesteśmy szczęśliwsi. Lepiej śpimy, lepiej funkcjonujemy. Po treningu będziesz zadowolony z faktu, że nie straciłeś całego popołudnia na leżenie i oglądanie "Gry o tron" czy "Na wspólnej".   Przy okazji jeśli będzie to aktywność na świeżym powietrzu dotlenisz mózg i będziesz lepiej spał i funkcjonował dnia następnego. I jak tutaj się zmotywować w takie leniwe dni? Dla mnie recepta jest dość prosta. Sposób 1 ...

Podsumowanie lutego

Obraz
Na początku każdego miesiąca będę podsumowywał w liczbach moje treningi. Tak oto wyglądał luty: Teraz kilka liczb: - siłownia - 11h - bieganie na bieżni - 1h, 10 min - 7,12 km - jazda na rowerze stacjonarnym - 6h, 15 min - 177 km

Pierwszy miesiąc na siłowni

Postanowienie żeby nie siedzieć przed biurkiem całe dni i gapić się w ekran monitora realizuje już od ponad roku. Dokładnie od stycznia 2015 zacząłem biegać i więcej jak zawsze jeździć na rowerze. Natomiast od lutego tego roku postanowiłem wcielić w życie plan którego dość mocno się obawiałem. Zapisałem się na siłownię. Właśnie dziś mija miesiąc od tego postanowienia i pomyślałem, że będę się dzielił moimi przemyśleniami na blogu. Obawy, obawy... Patrząc z perspektywy czasu nie wiem dlaczego zawsze obawiałem się  pójść na siłownie. Wiecie ten wzrok tych wszystkich wysportowanych ludzi, a ja takie chucherko. Nie ma co się przejmować. Każdy robi swoje i nie przejmuję się Tobą. Nawet nie zwraca na Ciebie uwagi. Ale to temat na osobny wpis. Wreszcie za pomocą kumpla postanowiłem to zmienić. Odchudzać się nie zamierzałem ponieważ zawsze byłem szczupły. Kumpel co innego. 130 kg żywej wagi. Celem moim jest zmiana trochę sylwetki. Lata diety fast foodowej spowodowały wyhodowanie małej...